Jakiś
czas temu zauważyłam częstsze wypadanie moich włosów, zwłaszcza w trakcie ich mycia oraz czesania. Czesząc je kilka razy dziennie
szczotką tangle-teezer, za każdym razem oprócz pięknego wygładzenia dostawałam garść włosów w gratisie.
Rozpoczynając kurację zależało mi przede wszystkim na zatrzymaniu wypadania niż ich poroście, ponieważ włosy sięgają mi prawie do pasa.
Rozpoczynając kurację zależało mi przede wszystkim na zatrzymaniu wypadania niż ich poroście, ponieważ włosy sięgają mi prawie do pasa.
Postanowiłam, że zastosuję odżywianie cebulek od wewnątrz pijąc skrzypokrzywę oraz odżywianie zewnętrznę polegające na wcieraniu w skórę głowy ampułek "Placent Activ"
Skrzypokrzywa
to nic innego jak połączenie dwóch herbatek ziołowych: ze skrzypu
oraz pokrzywy. Przygotowanie naparu jest dziecinnie proste. Zalewam
wrzątkiem kubek z jedną torebką skrzypu oraz jedną torebką
pokrzywy, następnie przykrywam na około 10 minut i odstawiam. Po tym
czasie wyjmuję torebki i skrzypokrzywa jest gotowa do spożycia.
Korzyści jakie nam daje picie skrzypokrzywy to przede wszystkim
wzmocnienie włosów, paznokci oraz poprawienie stanu skóry.
Placent
Activ z racji na słabą dostępność w moim mieście, zamówiłam na
allegro za około 30zł.
Za
te cenę otrzymujemy 12 szklanych ampułek, gdzie w każdej jest 6 mililitrów. Mi jedna ampułka wystarcza na dwa zastosowania. Nigdy nie wcieram jej dwa dni
pod rząd, ze względu na wysoką zawartość alkoholu (alcohol
denat) w składzie, który przyczynia się u mnie do przesuszania
skóry głowy.
Placentę stosuję co dwa lub co trzy dni w
przeciwieństwie do skrzypokrzywy, którą spożywam raz, a czasem dwa
razy dziennie.
Podsumowując,
Połączenie
skrzypokrzywy oraz Placent Activ jest dla mnie połączeniem idealnym.
Tak
jak wspomniałam wyżej - odżywiamy w ten sposób włosy od zewnątrz
jak i wewnątrz co jest równie bardzo ważne. Po około dwóch tygodniach
zauważyłam dużo mniejsze wypadanie włosów oraz mnóstwo baby hair!!! Zakola, które są moim odwiecznym problemem są bardziej zarośnięte.
Natomiast wzrost włosów na którym tak bardzo mi nie zależało
również mnie zachwycił.
Kuracje
skrzypokrzywą stosuję nadal, jednak teraz z połączeniem wcierki
Jantar. Myślę, że efekty również będą zadowalające.
Gorąco Wam polecam i pozdrawiam :)




0 komentarze:
Prześlij komentarz