sobota, 2 kwietnia 2016

Skrzypokrzywa + Placent Activ

Jakiś czas temu zauważyłam częstsze wypadanie moich włosów, zwłaszcza w trakcie ich mycia oraz czesania. Czesząc je kilka razy dziennie szczotką tangle-teezer, za każdym razem oprócz pięknego wygładzenia dostawałam garść włosów w gratisie. 
Rozpoczynając kurację zależało mi przede wszystkim na zatrzymaniu wypadania niż ich poroście, ponieważ włosy sięgają mi prawie do pasa. 


Postanowiłam, że zastosuję odżywianie cebulek od wewnątrz pijąc skrzypokrzywę oraz odżywianie zewnętrznę polegające na wcieraniu w skórę głowy ampułek "Placent Activ"


Skrzypokrzywa to nic innego jak połączenie dwóch herbatek ziołowych: ze skrzypu oraz pokrzywy. Przygotowanie naparu jest dziecinnie proste. Zalewam wrzątkiem kubek z jedną torebką skrzypu oraz jedną torebką pokrzywy, następnie przykrywam na około 10 minut i odstawiam. Po tym czasie wyjmuję torebki i skrzypokrzywa jest gotowa do spożycia. 
Korzyści jakie nam daje picie skrzypokrzywy to przede wszystkim wzmocnienie włosów, paznokci oraz poprawienie stanu skóry.


Placent Activ z racji na słabą dostępność w moim mieście, zamówiłam na allegro za około 30zł.
Za te cenę otrzymujemy 12 szklanych ampułek, gdzie w każdej jest 6 mililitrów. Mi jedna ampułka wystarcza na dwa zastosowania. Nigdy nie wcieram jej dwa dni pod rząd, ze względu na wysoką zawartość alkoholu (alcohol denat) w składzie, który przyczynia się u mnie do przesuszania skóry głowy. 
Placentę stosuję co dwa lub co trzy dni w przeciwieństwie do skrzypokrzywy, którą spożywam raz, a czasem dwa razy dziennie.


Podsumowując,
Połączenie skrzypokrzywy oraz Placent Activ jest dla mnie połączeniem idealnym.
Tak jak wspomniałam wyżej - odżywiamy w ten sposób włosy od zewnątrz jak i wewnątrz co jest równie bardzo ważne. Po około dwóch tygodniach zauważyłam dużo mniejsze wypadanie włosów oraz mnóstwo baby hair!!! Zakola, które są moim odwiecznym problemem są bardziej zarośnięte. Natomiast wzrost włosów na którym tak bardzo mi nie zależało również mnie zachwycił.
Kuracje skrzypokrzywą stosuję nadal, jednak teraz z połączeniem wcierki Jantar. Myślę, że efekty również będą zadowalające.
Gorąco Wam polecam i pozdrawiam :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz